Korona Beneluksu ;)

Może najpierw wyjaśnienie, skąd takie liczne cudzysłowia i pewna ironia pod adresem tych kilku górek. Otóż najwyższy z owej trójki ma niecałe 700m n.p.m. a średnia wysokość z trudem przekracza 500 ;) poza tym sam sposób ich zdobywania (o którym za chwilę) skłania do takiego a nie innego ich traktowania ;)

Zdjęcia (niewiele, aparat zastrajkował) można obejrzeć tutaj : KLIK

Ach, Korona Beneluksu. Zdobyta niejako przy okazji pobytu u znajomych w Holandii. Będąc tam na miejscu po prostu grzechem byłoby nie odwiedzenie tych miejsc, zwłaszcza,że cała nasza wyprawa to 400km (takie są zalety małych krajów :) ). Wiec po kolei:

Vaals – najwyższy szczyt Holandii, 322m n.p.m. Znajduje się koło miejscowości o tej samej nazwie. Dojazd od naszej strony najlepszy przez przez niemieckie Aachen (po naszemu Akwizgran :) ), my jednak mogliśmy je ominąć z racji punktu startowego :) . Na prawie sam szczyt można wjechać samochodem. Jako, że nie do końca wiedzieliśmy, gdzie ów wierzchołka szukać zatrzymaliśmy się nieco niżej na jednym z parkingów i zrobiliśmy mały (naprawdę mały ;) ) spacerek. Szczyt jest duuuuży :) i tłoczny :) z atrakcji tu wymienić należy m.in Dreilandpunt, czyli punkt w którym zbiegają się granice Niemiec, Belgii i Holandii (fajny bajer, można stanąć we wszystkich 3 krajach naraz :) ) i wieżę widokową, na którą nie omieszkaliśmy się wdrapać :) )

Signal de Botrange – Belgia, 694m n.p.m. (najwyższy z całej trójki) Dojazd? Z drogi z Eupen do Maldedy w mniej więcej połowie odbijamy w lewo i już jesteśmy (od Vaals dojazd zajął na około 20min). Hmm, nie przypomina to góry, a najwyższej to już zupełnie ;) Kawałek placu zaraz koło drogi, restauracja, wejście na ścieżkę przyrodniczą (5km), i tyle. Gdyby nie tabliczka na podwyższeniu naprawdę miałbym wątpliwości czy to o ten punkt chodzi ;) A, co do tego podwyższenia: sprytni Beldzy doszli do wniosku, że fajnie by było, gdyby ich góra miała jakś okrągłą wysokość, wiec wybudowali 6metrowy podest, na którym dumnie umieścili tabliczkę 700m n.p.m (do obejrzenia w galerii).

Kneiff – Luksemburg, 560m n.p.m. Uh, no z nim było nieco kłopotów ;)  niby GPS ładnie prowadził, ale wbrew naszym oczekiwaniom rozbudzonym po poprzednich świetnie oznaczonych szczytach tu dla odmiany nie ma nic ;) szczyt jest polem uprawnym, z polna drogą przez środek, bez jakichkolwiek oznaczeń. Dlatego też najwyższe miejsce w okolicy wyznaczyliśmy „na oko” ;) co prawda potem znaleźliśmy kamień, który powinien oznaczać najwyższe miejsce, jednak nie miało to wiele wspólnego z rzeczywistością ;) jedyne wytłumaczenie jakie znalazłem to po prostu fakt, że taki calkiem spory kamień na środku może być dość upierdliwy, dlatego troche go sobie przesunęli :) (bo w końcu kto byłby tak dziwny, żeby go szukać ;) )

I to by było na tyle z tej całkiem przyjemnej wycieczki po krajach Beneluksu :) jakby to kogoś interesowało to mogę udostępnić współrzędne GPS każdego wierzchołka, bo tak sobie przy okazji kliknąłem :) (zboczenie zawodowe ;) )

A na razie dobranoc :)



Zostaw odpowiedź